Wioleta Domagała1 miesiąc temu
Zdecydowanie nie polecam tego tworu udającego biuro rachunkowe. Nasza współpraca była jednym z najbardziej nieprofesjonalnych doświadczeń, z jakimi mieliśmy do czynienia.
W trakcie obsługi spółki zo.o. i JDG pojawiły się liczne, poważne problemy:
– błędy w księgach rachunkowych spółki,
– zgubienie dokumentów spółki; na pytanie, co się z nimi stało, usłyszeliśmy od pracownicy, że przeprowadziła swoje „dochodzenie”. Według jej ustaleń listonosz miał dostarczyć je pod zupełnie inny adres, gdzie mieszka pani z Ukrainy — i „oczywiście” dokumentów nie da się odzyskać, bo ta pani „na pewno nie będzie chciała ich oddać”. 😳 Trudno o bardziej profesjonalne standardy obsługi klienta…
– błędne sprawozdanie finansowe,
– błędnie przygotowane dokumenty do podwyższenia kapitału zakładowego,
– personel zmieniający się praktycznie co miesiąc, często bez odpowiednich kompetencji,
– na nasze pytania dotyczące księgowości czy np. KSeF otrzymywaliśmy odpowiedzi wyszukane i kopiowane z Google lub narzędzi AI,
– błędne informacje dotyczące działalności jednoosobowej potwierdził nawet Urząd Skarbowy (urzędnik, który do mnie zadzwonił, stwierdził ze śmiechem, że o takich „rewelacjach” jeszcze nigdy nie słyszał),
– brak jakiejkolwiek odpowiedzialności za własne pomyłki.
Najbardziej szokujące było to, że osoba odpowiedzialna za poprawę sprawozdania finansowego (które samo biuro uznało za błędne) poszła na dwutygodniowy urlop dokładnie w terminie, w którym miała wykonać poprawki. Po powrocie poinformowała nas, że „nic już nie musi robić”, bo złożyliśmy wypowiedzenie. Takie „standardy” trudno nawet skomentować.
Dodatkowo:
– na maile nie otrzymywaliśmy żadnych merytorycznych odpowiedzi — zamiast tego dostawaliśmy ironiczne komentarze okraszone uśmiechniętymi emotikonami (pani Sylwia),
– nie odbierają telefonów,
– kontakt praktycznie zanika, gdy tylko pojawia się temat odpowiedzialności za błędy,
– mimo wcześniejszych ustaleń telefonicznych, że poprawne sprawozdanie zostanie przygotowane w pierwszym tygodniu kwietnia, biuro nagle stwierdziło, że „nie ma już obowiązku niczego poprawiać”.
W kwestii podwyższenia kapitału zakładowego:
– dokumenty zostały przygotowane błędnie,
– błędne wytyczne przekazała pracownica biura,
– inne osoby sporządziły dokumenty z kolejnymi uchybieniami,
– notariusz sporządził akt wyłącznie na podstawie materiałów dostarczonych przez biuro, a mimo to próbowano obarczyć winą notariusza; w mailu napisano nawet, że to notariusz „przygotował błędne dokumenty”, choć cała dokumentacja pochodziła z biura. Kreatywne podejście do odpowiedzialności.
Całość współpracy to kpina, chaos, brak kompetencji, brak odpowiedzialności i brak jakiejkolwiek rzetelności. W mojej ocenie nie jesteśmy jedynymi klientami, którzy doświadczyli podobnych problemów — pracownica biura sama przyznała, że „nie ma czasu” sporządzić nam na czas sprawozdania spółki, ponieważ inny klient zagroził im konsekwencjami i teraz „na jego sprawie się skupiają”.
Zdecydowanie odradzam współpracę.